Zanim zacząłem nazywać to malarstwem, były spraye, ściany i potrzeba zostawiania po sobie śladu. To była i nadal jest droga wynikająca z potrzeby tworzenia. Studiując wzornictwo na Politechnice Koszalińskiej szlifowałem warsztat i podejście do formy — szczególnie pod okiem prof. dr. Kazimierza Jałowczyka, który po analizie mojej techniki pracy, wdrożył ją jako jedną z form zaliczeniowych — taka ciekawostka.
Dla mnie malarstwo to sposób na uzewnętrznianie emocji i porządkowanie myśli, których nie potrafię zamknąć w słowach.
Maluję zarówno na dużą skalę, jak i w bardziej kameralnych formach — zawsze z myślą o przestrzeni, kontekście i emocjach, jakie ma wywoływać praca. Realizuję projekty autorskie oraz zlecenia indywidualne, dopasowane do miejsca, wnętrza i charakteru klienta.
Tworzę murale zewnętrzne i wewnętrzne, które nadają przestrzeni charakter i tożsamość — od prywatnych wnętrz, przez lokale usługowe, po duże realizacje w przestrzeni publicznej. Każdy projekt powstaje z myślą o miejscu, jego funkcji i odbiorcy.
Maluję portrety na zamówienie w autorskiej interpretacji, najczęściej z wykorzystaniem techniki szablonu i sprayu. To osobiste prace tworzone na podstawie zdjęć, historii i emocji, które mają zostać uchwycone.
Realizuję indywidualne projekty artystyczne dla instytucji i klientów prywatnych — od koncepcji po finalne wykonanie. Chętnie podejmuję się niestandardowych realizacji, łącząc malarstwo, street art i eksperyment z formą tj. scenografia teatralna itp.
Realizuję również projekty spoza schematów — eksperymentalne formy malarskie, interwencje artystyczne, prace site-specific oraz realizacje „szyte na miarę”, których nie da się jednoznacznie zaszufladkować. Jeśli masz pomysł, który wymyka się standardowym kategoriom — bardzo możliwe, że właśnie o to chodzi.
W swojej pracy najczęściej posługuję się techniką szablonu i sprayu — surową, bezpośrednią i mocno osadzoną w świecie street artu. To język, którym operowali i nadal operują tacy twórcy jak Banksy, Obey Giant, czy Mariusz Waras 'M-City', łącząc prostotę formy z mocnym przekazem.
Lubię jednak łamać schematy, dlatego chętnie sięgam np. po szpachlę, czy nieoczywiste narzędzie, acz uwielbiane przeze mnie - reklamówkę, budując przy fakturę i głębię obrazu, dając nieprzewidywalne i żywe efekty.