Sesje z Natalią powstawały na przestrzeni lat w różnych miejscach Europy i Azji — bez jednego scenariusza, za to z dużą otwartością na to, co działo się dookoła. Fotografowaliśmy w miastach, w podróży, często spontanicznie, wykorzystując światło, przestrzeń i klimat danego miejsca. To kadry oparte na zaufaniu, swobodzie i obserwacji — bardziej dokumentowanie chwili niż klasyczna sesja, dzięki czemu zdjęcia są naturalne, szczere i mocno osadzone w kontekście podróży.
Podróż po południu Hiszpanii zaowocowała serią naturalnych, klimatycznych kadrów powstających przy okazji codziennego przemieszczania się i odkrywania uroków hiszpańskiej Malagi i okolic. Trzeba przyznać, że widoki Andaluzji, światło i tempo miejsc często dosłownie zapierały dech i działa się magia.
Kilka dni w Oslo spędziliśmy przy okazji realizacji teledysku oraz tworzenia kadrów promocyjnych do nadchodzącego singla. Surowy klimat i piękne światło idealnie wpisały się w charakter materiału, dając spójne, mocne wizualnie kadry.
Zjednoczone Emiraty Arabskie - tu najmocniej wybrzmiewał kontrast między starym Dubajem — spokojnym, surowym i lokalnym — a nowoczesną, futurystyczną częścią miasta, pełną szkła, światła i rozmachu. To zderzenie dwóch światów stało się naturalnym tłem oraz inspiracją dla poniższych kadrów. Dopełnieniem była pustynia — cisza, przestrzeń i światło, które narzucały zupełnie inny rytm i pozwoliły złapać spokojne kadry daleko od miejskiego zgiełku.
Bali było kolejnym przystankiem tej współpracy — z zupełnie wyjątkowym klimatem i energią. Dzika dżungla, intensywne kolory natury, wilgotne powietrze i wszechobecna zieleń tworzyły tło pełne życia i kontrastów. Zdjęcia powstawały w rytmie wyspy, spokojnie i intuicyjnie, czerpiąc z otoczenia i jego naturalnej ekspresji.
Tajlandia to mieszanka różnych rytmów i krajobrazów — od spokojnego życia na wyspach, przez intensywny, pulsujący Bangkok, po chłodniejszą północ i górskie okolice Chiang Mai. Każde z tych miejsc dawało zupełnie inny kontekst do zdjęć, inne światło i inną energię. Dzięki temu powstał zróżnicowany materiał, mocno osadzony w miejscu i chwili, bez jednego schematu narracyjnego.
Kambodża to miejsce, gdzie czas zwalnia, a każdy dzień ma w sobie coś surowego i prawdziwego. Między świątyniami Angkoru, czerwonym pyłem dróg i spokojem nad Mekongiem kryje się historia, która nie potrzebuje słów. To podróż pełna kontrastów — ciszy i chaosu, duchowości i codzienności — która zostaje w głowie na długo po powrocie.